rzecz o polityce, gospodarce i życiu naszym codziennym
 Oceń wpis
   

Zmuszanie trzyletnich dzieci z niekatolickich rodzin do nauki religii katolickiej to gruba przesada. Ściślej: byłaby to gruba przesada, gdybyśmy żyli w państwie świeckim. Ale skoro żyjemy w wyznaniowym, nie powinno to może dziwić?

Nie można jednak uogólniać - może są w Polsce miasta, w których szanuje się prawo i zagwarantowaną w nim świeckość państwa. Na pewno nie jest to Wrocław.

Parę dni temu sądziłem, że żyjemy w państwie świeckim, dlatego byłem bardzo zdumiony, gdy dowiedziałem się, że mój syn będzie miał w wieku trzech lat lekcje religii. Wiedziałem, że dość szybko mogą go spotkać problemy, że nie pasuje do katolickiej większości, jednak nie przewidziałem, że aż tak szybko.

Postanowiłem sprawdzić, czy według przepisów nasze państwo jest świeckie czy religijne. Otóż okazało się, że jest świeckie, ale otwarte na wszystkie religie. Bo jak przeczytałem , to w publicznych przedszkolach organizuje się, w ramach planu zajęć przedszkolnych, naukę religii na życzenie rodziców (opiekunów prawnych).

To cytat z rozporządzenia ministra edukacji narodowej z dnia 24 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (Dz. U. Nr 36, poz. 155, z poźn. zm.).

Nie jestem prawnikiem, ale ten zapis jest tak oczywisty, że nie wymaga interpretacji, znajomości prawniczych niuansów. Po prostu - jak rodzice minimum siedmiu dzieci chcą religii, to przedszkole musi ja zorganizować. Nieważne, jaka to religia.

I tyle mówi prawo. A życie wygląda tak, że pani dyrektor przedszkola ogłasza, że będą lekcje religii. I koniec. Na pytanie, co z dziećmi, których rodzice nie życzą sobie, aby chodziło na religię, mówi, że może wyjść z opiekunką na korytarz albo będzie siedziało z boku i rysowało sobie.

Po pierwsze, to niezgodne z rozporządzeniem ministra, bo to rodzice muszą powiedzieć pani dyrektor, że chcą, a nie ona rodzicom, że dzieci muszą.

Po drugie okazało się, że nie ma żadnej oferty dla dzieci niekatolickich. Czekanie na korytarzu, aż religia się skończy, trudno nazwać ofertą edukacyjną. Tym bardziej przedszkolanka powinna wiedzieć, że może to być dla dziecka ciężkim przeżyciem, że z niewiadomych dla niego względów wyprowadza się go z sali. Za karę?

Dzieci siedzą w kółku i coś tam robią, a ja muszę przy stoliku rysować. To ja byłem niegrzeczny, czy oni? Dlaczego mnie tu posadzili?

Jak to wytłumaczyć trzylatkowi?

Jak do tego się doda, że przedszkole ma pieniądze na katechetkę i za lekcje religii nic nie trzeba płacić, ale rodzice muszą się zrzucać, żeby dzieci miały kredki i kartki do rysowania, to szlag mnie trafia! I jeszcze przedszkole apeluje, żeby rodzice z pracy przynosili kartki tylko z jednej strony zadrukowane, bo na drugiej mogą rysować, to nabieram pewności, że to państwo wyznaniowe.

Dla trzylatków ważniejsza jest rytmika, czy religia? Mają jeszcze czas, aby nabyć wiedzę o trójcy świętej, ale żeby nie były pokrzywione, muszą ćwiczyć dziś. Jednak za rytmikę rodzice muszą płacić ekstra, a religię mają gratis, czyli opłaconą z podatków wszystkich, również niewierzących oraz wyznawców innych niż katolicka religii.

Jeśli nie możemy żyć w państwie obojętnym światopoglądowo, to wolałbym, aby było to państwo rytmiczne. Niech ściąga podatki od wszystkich na to, aby zapłacić za zdrowy rozwój swoich najmłodszych obywateli.

Teraz niestety jest tak, że każdy powinien płacić podatki na to, aby wszystkie dzieci były indoktrynowane religijnie. A jak komuś się zachce, żeby jego dziecko w publicznym przedszkolu zaznało ruchu i ćwiczeń, to musi dopłacić. A jak jeszcze chce, aby sobie coś narysowało, to musi dopłacić na kredki i przynieść papier z pracy.

 
 





Najnowsze komentarze
 
2014-01-06 19:20
najlepszeprezenty.com.pl do wpisu:
Od różowej lalki przez tipsy do Joli Rutowicz
pozdrowienia :)
 
2013-12-22 00:28
sw-elzbieta.com do wpisu:
6-latki do szkół. Zwierzenia wkurwionego rodzica
:)
 
2013-11-08 23:10
Arecki1 do wpisu:
6-latki do szkół. Zwierzenia wkurwionego rodzica
realnie, to zwolni 1/3 miejsc w przedszkolach + Szkoła jest bezpłatna + reszta wyjdzie w praniu.